Witajcie!
Po wielu latach piszę o tym na nowo. Dzieciństwo spędziłem w środowisku wiejskim i małomiasteczkowym. Byłem uważany za grzecznego chłopca. Sam jednak odczuwałem mocne poczucie winy, które zamykało mnie na ludzi. Bałem się, że ludzie dowiedzą się o moich grzechach. Byłem bardzo nieśmiały.
Moje życie zaczęło się zmieniać dopiero w klasie maturalnej, gdy kupiłem biblię i zacząłem regularnie ją czytać. Zaczynałem rozumieć, że jestem grzesznikiem i moje problemy spowodowane są grzechem. Po maturze na wyjeździe organizowanym przez zakonników usłyszalem głos Boży wzywający mnie do głoszenia Jego Słowa. Dlatego wstąpiłem do zakonu i nadal czytałem biblię. Na studiach spotkałem się z ruchem Odnowy w Duchu Świętym. Podczas dużego spotkania Odnowy powierzyłem swe życie Jezusowi. Wypowiedziałem modlitwę: Jezu ogłaszam Cię moim jedynym Zbawicielem i jedynym Panem. Modliłem się także słowami pieśni: Duchu Żyjącego Boga dziś na mnie zstąp, złam mnie, skrusz mnie, natchnij mocą. Od tamtej pory Duch Święty bardziej namacalnie zaczął we mnie działać. Także dopiero wtedy doświadczyłem przebaczenia wszystkich grzechów, poczucie winy odeszło, zyskałem odwagę i zacząłem coraz bardziej otwierać się na ludzi. Rozważałem Pismo Święte z wiekszym zrozumieniem. Ze względu na dociekliwość i rosnące pragnienie dotarcia do źródeł wiary coraz bardziej oddalałem się od rzymskiej religii. Gdy zdecydowałem się kierować wyłącznie wskazaniami Słowa Bożego sumienie nie pozwalało mi uczestniczyć w obrzędach religijnych. Po latach, gdy założyłem rodzinę ciągle aktualne są dla mnie słowa Jezusa:
"Nie każdy, kto mówi do Mnie: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz ten, kto pełni wolę mojego Ojca, który jest w niebiosach" (Mt 7, 21).
Pragnę być człowiekiem mądrym, który buduje dom na skale. Niech to będzie udziałem wszystkich czytelników.
poniedziałek, 24 maja 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz